Menu

czwartek, 6 marca 2014

23 dni do półmaratonu

Dni szybko lecą, a przygotowania do Półmaratonu Warszawskiego cały czas w toku. Co prawda mój plan treningowy nie jest sumiennie i dokładnie realizowany. Skupiam się na tym, aby biegać mniej więcej regularnie, mniej więcej zgodnie planem treningowym z MOTIVATO, powoli wydłużam trasę, staram się nie biegać wyłącznie po płaskim terenie i chociaż raz podczas treningu zrobić jakiś podbieg, próbuję też zmieniać tempo, ale to wychodzi mi najsłabiej. Lubię biec tak szybko, na ile mam moc Dziś zrobiłam sobie 0,5 km sprintu po którym dyszałam przez następny kilometr, tak więc raczej wolę zrównoważone tempo, podczas którego się nie męczę. A jak wiadomo, trzeba czasem się porządnie zmęczyć, żeby były z tego jakieś efekty.

Dziś w ramach wydłużenia dystansu przebiegłam 15 km i muszę powiedzieć, że jestem dosyć zadowolona gdyż dałam radę przebiec ten dystans bez przerwy i zakończyć go jeszcze z mocą na dalszy bieg. Co prawda ambitne plany przebiegnięcia półmaratonu w 2 h odchodzą w niepamięć, ale myślę że 2 h 20 min jest realne i na tyle bezpieczne, że nie zrobię sobie krzywdy pędząc do mety :)

Przy okazji pochwalę się nowym nabytkiem, który miałam okazję dziś testować - co prawda nie moim, ale ku mej uciesze mogę go użytkować, o ile będzie wolny. Jest to GARMIN Forerunner 310XT - takie urządzonko wyglądające jak zegarek, które zegarkiem jednak nie jest. Prezentuje się on następująco:


W obecnych czasach dużo satysfakcji podczas biegania daje obserwowanie swoich wyników, dzielenie się nimi z innymi, a także wirtualna rywalizacja ze znajomymi. W tym wszystkim niezwykle przydatną okazuje się aplikacja Endomondo, dzięki której możemy obserwować swoje wyniki, a także wyniki znajomych.

Oczywiście znalazło się już wielu hejterów, którzy krytykują używanie tej aplikacji, zwłaszcza publikowanie treningów na Facebooku. Ja osobiście nie rozumiem co im w tym wszystkim przeszkadza: fakt, że sami nie potrafią ruszyć tyłka i wziąć się za siebie, spędzając za to czas przed Facebookiem patrząc się w komputer i irytując się aktywnością innych? Czy może fakt, że sami nie mają okazji sprawdzić o co w tym wszystkim chodzi. No pewnie, lepiej wszystkich hejtować! :) Jeżeli komuś nie pasuje zamieszczanie przez znajomych swoich treningów polecam bardzo przydatną opcję blokowania aktywności, bądź też kasowania znajomych.

Wracając do tematu - biegacze bardzo często używają telefonów z aplikacją Endomondo, aby pomierzyć swój czas oraz dystans. Plusem tego jest to, że w razie potrzeby można wykonać telefon, można też słuchać z niego muzyki. Minusami za to okazuje się niewygoda stosowania opasek na ramię, rozładowywanie się telefonu, problemu z GPS... Wiele można by na ten temat dyskutować. GARMIN jest urządzeniem, które bardzo dobrze odbiera sygnał GPS, dość dokładnie nanosi punkty na mapę. Dodatkowo mamy łatwy dostęp do informacji o dystansie, czasie, tempie, a także pulsie - gdyż jest możliwość połączenia tego urządzenia z pulsometrem. Forma zegarka jest w tym przypadku dużo wygodniejsza (wystarczy zerkąć i widzimy wszystkie informacje, nie musimy się gimnastykować z odblokowaniem telefonu), bateria wytrzymuje zdecydowanie dłużej niż w telefonie. Jeżeli ktoś nie wyobraża sobie biegania bez muzyki, polecam zaopatrzenie się w mały odtwarzacz. Mi osobiści brak muzyki nie przeszkadzał ;) Urządzonko to posiada też wiele innych zalet, jeżeli ktoś chciałby się bliżej z nimi zapoznać zapraszam tutaj.

Tak więc nowy nabytek z pewnością był dobrą inwestycją i jest doskonałą mobilizacją, aby biegać regularnie. Spinam się dalej i trenuję, zostały 23 dni! ;)

Numer startowy 11862 ! (mam nadzieję, że nie zginę w tym tłumie)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz