Menu

czwartek, 17 kwietnia 2014

Nextbike, czyli rower miejski

Przy okazji wyjazdu na Półmaraton mieliśmy okazję spędzić trochę czasu w stolicy, a że pogoda bardzo nam dopisała, to mogliśmy spędzić dużo czasu na świeżym powietrzu (co lekko wydaje się absurdem podczas spędzania weekendu zatłoczonej Warszawie). Komunikacja miejska nie zachęca w słoneczne dni, przepełnione tramwaje, spoceni ludzie... A skoro świeci słońce, to czy może być coś przyjemniejszego niż spędzanie czasu na zewnątrz? Z radością więc skorzystaliśmy z cudownego wynalazku jakim są rowery miejskie. 


Warszawa posiada 173 stacje rowerowe i 2650 rowerów. Rower miejski funkcjonuje już trzeci sezon i cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. Pozwala na szybsze i przyjemniejsze przemieszczanie się na niewielkich dystansach. Z pewnością pomaga uniknąć kiszenia się w tramwaju, albo stania w korku, a do tego jak każdy wie - ruch to zdrowie :)


System jest bardzo prosty w użyciu - należy zarejestrować się na stronie Nextbike aby korzystać z rowerów we wszystkich miastach w których działa ten system.Trzeba podać numer telefonu, na który otrzymamy PIN do logowania się, a także uiścić opłatę "inicjalną" wysokości 10 zł. Kwota ta wystarczy aby wypożyczyć rower, jednak należy pamiętać, że jeżeli na koncie będziemy mieli mniej niż 10 zł, niestety konto będzie nieaktywne i roweru nie wypożyczymy - aby móc wypożyczyć rower, na naszym koncie musi znajdować się conajmniej 10 zł, więc jeżeli chcemy skorzystać z roweru kilka razy, lepiej mieć pewien zapas :) 

Ceny w Warszawie są bardzo przystępne. Otóż do 20 minut użytkowania roweru nie płacimy zupełnie nic (czas liczy się od momentu odbezpieczenia roweru do zwrócenia w stacji). Powyżej 20 minut do 1 godziny zapłacimy już, ale tylko 1 zł. Kolejna godzina kosztuje 3 zł, tzn. jeżeli użytkujemy rower do dwóch godzin zapłacimy 1 zł (za pierwszą godzinę) + 3 zł (za drugą godzinę) = 4 zł.

Trzecia godzina kosztuje już 5 zł, a czwarta i kolejne 7 zł. Tak więc łatwo można zauważyć, że opłacalne jest korzystanie z roweru w krótkich okresach czasu. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, aby zwracać rower po 20 minutach czy też 1 godzinie i wypożyczać nowy ;)

Wypożyczenie roweru również jest bajecznie proste - podczas rejestracji zostanie nam przesłany zarówno na telefon jak i na maila kod PIN. Aby wypożyczyć rower korzystamy z terminala, wybieramy opcję "wypożycz rower", wprowadzamy swój numer telefonu, kod PIN, a następnie numer wybranego roweru. Po chwili zamek w stacji dokującej powinien puścić, a my możemy cieszyć się jazdą :)


Podczas pobytu w Warszawie praktycznie cały czas poruszaliśmy się na rowerach, którymi osobiście byłam absolutnie zachwycona. Niestety nie posiadam swojego roweru, a kupno w tej chwili nie jest możliwe ze względów finansowych. Dlatego też marzeniem jest, aby taki sam system powstał w Trójmieście. 

Aktualnie od zeszłej jesieni Nextbike funkcjonuje w Sopocie jako Rower Trójmiejski, ale zupełnie nie zachwyca swoim istnieniem. Dlaczego? Raptem 8 stacji dokujących, rozmieszczonych tylko na terenie Sopotu (tak więc na krótki czas wypożyczenia nie można zapuścić się na dalsze trasy po trójmiejskich drogach rowerowych), i przeraźliwie wysokie ceny. Rower swoją egzystencją ma zachęcać do wybrania go jako alternatywę dla przejazdu autobusem. Jeżeli porównując Warszawę - zamiast 20 minut za darmo, albo 1 zł za godzinę, mam zapłacić w sezonie za każdą godzinę 8 zł (!), to wolę jechać autobusem za 1,50 zł... 

Sopocianie mają tu pewien przywilej, ponieważ płacą o połowę mniej, niektórzy nawet do 20 minut mają przejazd za darmo. Ale moim zdaniem mija się to z celem. Zwłaszcza, że każdy wie jaką mamy średnią wieku w poczciwym Sopocie. Jedynym plusem jest wykupienie abonamentu za 12 zł, gdzie przez okres 30 dni możemy poczuć się jak rodowity Sopociak i jak on przez 20 minut jechać za darmo. Co nam innego zostaje, tak czy siak bardziej się to opłaca niż jazda za 8 zł ;] Mimo zalet abonamentu - to kolejne pieniądze, które musimy zapłacić. 

Ponoć w planach ma powstać Rower Trójmiejski - rzeczywiście trójmiejski, czyli wspólny dla Gdańska, Gdyni i nie tylko, ale plany snują się już jakiś czas, a władza zastanawia się, czy taka inwestycja jest potrzebna. Ze względu na turystyczny charakter Trójmiasta i ilość tras rowerowych, z pewnością rowery cieszyłyby się wielkim powodzeniem zarówno wśród turystów jak i mieszkańców, o ile ceny nie zbijałyby z nóg i byłyby zbliżone do warszawskich. Ja niecierpliwie czekam na dzień, kiedy będę mogła wypożyczyć rower i udać się na zakupy, na plażę, czy też po prostu przejechać się dla przyjemności. 

Trójmiasto - czekamy na rowery!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz